• Wpisów:642
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:288 dni temu
  • Licznik odwiedzin:70 394 / 2686 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Hej robaczki
U nas dużo się pozmieniało

JAk wiecie wróciliśmy z Anglii.

Udało się nam znaleźć pracę po sąsiedzku
Łukasz w sklepie z elektronarzędziami, a ja w salonie kosmetycznym

Mieszkamy u męża, remonty skromne zakończyliśmy i nasza rodzina się powiększyła

Mamy przynajmniej dla mnie wymarzonego psa
Ratlerka






Ma 10 tygodni i jest mega żywa


Chciałybyście coś jeszcze wiedzieć??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Życie się zmienia ☺
Witaj Polsko na dłużej niż trwa prRcietny urlop ☺
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Angielskie dziewczyny

Liczę na Waszą pomoc


Moje polskie zapasy kremów i peelingów są na wykończeniu i poszukuję czegoś nowego.

Do tej pory używałam kremu nawilżającego z Bielendy, peelingu z Ziaji i Toniku z Biedry.
Działało okej ale wiadomo takich marek w Anglii nie ma...

Macie coś sprawdzonego co możecie polecić?

I moje drugie pytanie:

GARNIER i NIVEA co polecacie do codziennej pielęgnacji?

Nie używałam nic z tych firm także szukam opinii u Was


Pozdrawiam
  • awatar Paulin: nivea dwufazowy płyn do demakijażu, garnier balsam czerwony do ciała - najlepszy
  • awatar ksantypa: z nivea mleczko do twarzy, plyn do demakijazu i plyn micelarny :)
  • awatar Gogusia:***: Chciala bym sie przydac i pomoc ale sama jestem zakochana w firmie Ziaja i nic innego nie używam. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ciąąąąąąąąąąąg dalszy


Jechaliśmy baaardzo powoli żeby wszyscy jechali za nami

Gorąc nie odpuszczał


Po przyjeździe powitanie chlebem i solą


Wybraliśmy tez powitanie z wróżbą, czyli w jednym kieliszku jest woda w drugim wódka. Kto wybierze wódkę rządzi w domu - wódkę wybrałam ja

Przeniesienie przez próg, wejście na salę. Jak zobaczyłam ilość gości przeraziłam się ze się nie zmieszczą mimo że miejsca były wyliczona i nawet kilka w zapasie
Nie mieliśmy winietek. Każdy siadał jak chciał i z kim chciał

Pyszny obiad, jakie jedzenie świetne było to masakra!!! Wybór tego lokalu to strzał w 10tkę


Dekoracje skromne, nie przesadzone. Głównie w bieli, świece były niebieskie
Wyróżnieniem naszych miejsc były nasze inicjały na firanie za nami
Z racji że nasze wesele było na 150 osób nie mieliśmy osobnego stolika ale to lepiej bo byliśmy wśród gości cały czas




Litery ze styroduru kupiłam na allegro, sama malowałam, & ozdobione cyrkoniami na klejącym pasku

Jakoś nie mam specjalnego zdjęcia dekoracji stołów ale salę możecie pooglądać na fb: https://www.facebook.com/Dom-Bankietowy-Magnolia-351612091605127/timeline/




Po obiedzie pierwszy taniec
Tańczyliśmy do piosenki Michael Buble - to love somebody.
były osoby, którym nie podobał się wybór piosenki w j. angielskim ale to ich problem




Później tańce, zabawa, rozmowa z gośćmi. Masakra jak ciężko jest znaleźć czas żeby porozmawiać z wszystkimi.
Z tatą zatańczyłam dopiero koło 2 w nocy bo co chwilę coś...

Koło 19stej krótka sesja w ogrodzie przy lokalu ze wszytskimi gości po kolei







Zabawa była świetna
Zespół wspaniały - trafiony tak, że nie wyobrażam sobie innego
posłuchajcie kilka ich piosenek na stronie http://brillant-oktawa.pl/


Goście wpisywali się do księgi gości, którą robiłam sama




Później znów zabawa i tak do 220, wtedy by tort

Ojj jaki pyszny!!
I jak wyglądał
Detal motocyklowy musiał się pojawić







O północy oczepiny
Rzucałam welonem kupionym na allegro bo szkoda mi było tego z salonu za nie małe pieniądze






Wesele było wspaniałe. Do 5 rano dużo gości się bawiło jakoś koło 7 poszliśmy spać, aż na dwie godziny, bo musieliśmy pożegnać gości, którzy zostali spać w lokalu


Później musieliśmy znaleźć jakiegoś kierowcę, który był w miarę trzeźwy i przyjechałby po rzeczy (wódkę, piwo, pozostałe jedzenie, które mogliśmy zabrać). Mieliśmy nadzieję spakować się do auta które zostawili nam rodzice ale potrzebny był bus
Ilości tego były kosmiczne więc poprawiny (na luzie) w domu na ok. 35 osób odbyły się bez problemu

Poprawiny w japonkach, bo stopy miałam tragiczne! buty które rozchodziłam i były bardzo wygodne narobiły mi takie pryszcze na nogach, że chodzić nie mogłam
Sukienkę kupił mi mąż w Orsayu, jest meeega wygodna




Ogólnie jak każda 'Stara' Panna młoda uważam, że nasze wesele było najlepsze i lepsze nigdy się nie trafi ale jestem zadowolona ze wszystkiego i wszystko wyszło tak jak powinno być, bez problemów i pomyłek




Nie wspomniałam nic o dekoracji Kościoła
a więc: dekorowała nam go zdolna Anetka https://www.facebook.com/BialyLatawiecPracowniaDekoratorskoArtystyczna/timeline

Miało być delikatnie, w odcieniach biało-chabrowych, a co i jak to niespodzianka
Tak więc było
Wchodząc do Kościoła od razu zwróciłam uwagę na dekorację, było przepięknie!
Same zobaczcie









Butonierka Pana Młodego po prawej, świadka po lewej




Bukiety
Główny:


Ten do kościoła Goździki, różyczki i gipsówka


Zależało mi na tym żeby to nie były róże w większości dlatego postawiłam na goździki gdzie dodatkiem było kilka różyczek



Opisałam chyba wszystko
Jakbyście miały pytania to piszcie w komentarzu



Pozdrawiam i dzięki, że dotrwałyście do końca
  • awatar Andziaa_94: cudowne wesele!!! :) kolor dodatków mega ! pięknie wygladałaś, jak królewna z bajki :* nie mogę się doczekać mojego weseliska :D
  • awatar Zakochana *: Jak cudownie! :)
  • awatar VampireWomen: też bardzo lubię goździki i chce je mieć u siebie w bukiecie ;) slicznie wygladałaś i super że wszystko się udało,tort przepiękny!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
@Andzia86 wpis dla Ciebie


4 lipca był cudowny. Najpiękniejszy na świecie!

Dużo czytałam żeby się nie denerwować i zapamiętywać każdy szczegół w Tym dniu

Jako z natury jestem osobą, która się mało denerwuje przed ważniejszymi wydarzeniami to w dniu ślubu miałam jeden moment kiedy jakoś tak dziwnie mi się zrobiło w żołądku i dłonie jakieś wilgotne miałam ale o tym za chwilę



ale po kolei

Pobudka o 6, gdyby nie suknia czekająca na swoją chwilę w pokoju, gdyby nie dekoracja w okół domu byłaby to zwykła sobota ale wszystko to dawało we znaki, że to TA sobota, na którą czekałam.

Fryzjer na 7.30, ja jechałam do salonu
Fryzura piękna trzymała się na weselu i na poprawinach Pożyczona rzecz to szminka od Asi fryzjerki

Później na 10 makijaż Podczas makijażu dostałam wiadomość od mamy "Wracaj do domu, czeka na Ciebie żywa niespodzianka"
Wymyślałyśmy jakieś gołębie do wypuszczenia po wyjściu z kościoła ale nieee
Przyjechała do mnie z życzeniami i prezentem jedna z trzech najlepszych koleżanek ze szkoły, która nie mogła być na moim weselu
Łzy i wzruszenie nie mogło przejść obok tego obojętnie

Rodzynko dziękuję po raz nie wiem który!! <3



Po pożegnaniu Rodzynki, nerwy, bo gdzie są goście z Niemiec?? Telefony im nie działały więc kontaktu zero!!
Mieli być nad ranem, godzina 11 ich nie ma... W między czasie czekałam na kamerzystę który miał być o 12 Zespół zabłądził i na ostatnią chwilę przyjechał do Pana Młodego, goście z Niemiec dotarli na 12.00, Łukasz o 13 był już u mnie więc mieli godzinkę na ogarnięcie się po podróży ale dali radę

Tak jak pisałam o 12 przyjechał kamerzysta z fotografką
Super ludzie, zdjęcia piękne, film również i nie wyobrażam sobie że mogło by nie być filmu


Zdjęcia i filmowanie przy ubieraniu sukni.









W między czasie zaczęli się zbierać goście

Moja cudowna chrześnica, która niosła nam obrączki, chrzestni, ciocie, wujkowie, znajomi!
Super atmosfera miłe słowa
Nigdy tyle razy się nie całowałam z ludźmi
aż policzki zaczynały boleć

Kamerzysta z fotografką ode mnie pojechali do Młodego



Ja grzecznie czekałam w domu, pod domem łapiąc trochę cienia, bo było gooorąco Tyle warstw materiału na sukni... nie wyobrażam sobie mieć w tedy pończoch czy czego kolwiek na nogach

W pewnym momencie przyjechał zespół... no i się zaczęło... w sensie mały stres
W myślach miałam, że gdzieś tam już Łukasz jedzie więc poszłam do domu, miał do mnie przyjść a nie ja miałam czekać gdzieś pod domem
Czekam sobie w domu, skracając w międzyczasie wstążkę od bukeitu do koscioła aż nagle usłyszałam hasło od mojego taty: "Ania, Łukasz jedzie!!"




Oj jakie wtedy miałam wiry w żołądku!!
Teraz pisząc to mam to samo, jakby się wróciła to 4 lipca
Stojąc w oknie w kuchni obserwowałam "wjazd pod chatę" Widziałam mojego teścia który siedział z przodu, przyszłego męża nie bo szyby były przyciemnione
Biegiem do salonu i czekam Czekam, czekam i czekam...
Przyszedł kamerzysta, fotografka oni stoją mówią "niech pan nie wchodzi, moment ustawię kamerę", chrześnica do Łukasza: "Ania jest tutaj!"



Kamerzysta wyraził zgodę na wejście no i stres minął

Byłam ciekawa reakcji Łukasza na suknie, na to jak wyglądam, w końcu tak wygląda się raz w życiu

Podczas powitania usłyszałam tylko "Wyglądasz wyjątkowo" to mi wystarczyło




Później przywitanie się z rodzicami i gośćmi od Młodego, kolejne komplementy i setki buziaków

Następnie jeden z dwóch najgorszych pod względem emocjonalnym momentów - błogosławieństwo.
Moment, w którym większość ludzi płacze ale to nie jakaś smutna sytuacja żeby płakać więc każdy miał zastrzeżone żeby "makijaż się nie rozmazał"

Kątem oka widzę, dziadzio płacze, babcie obcierają oczy, myślę, że udzieli się i mi...
Mama ze złamanym głosem udziela przemowy
ALE nie popłakałam się, a obawiałam się tego

Po błogosławieństwie krótka sesja w ogrodzie no i wyjazd do kościoła






Pod kościołem 4 bramy w odstępie 5ciu metrów
Tacy stali bywalcy oczekujący na %

Na zewnątrz gorąco jak diabli, w aucie przyjemny chłód

Wysiedliśmy, kilka zdjęć przy aucie
Goście czekają, obserwują i poszliśmy w stronę wejścia do kościoła


Spacer w szpilkach po nierównej kostce w nie za lekkiej sukni ślubnej to nie łatwa sprawa ale obyło się bez jakiejś wywrotki


Goście podążali za nami, weszli pierwsi do kościoła, a gdy wszyscy usiedli weszliśmy my




Przed nami Marcelina z obrączka mi, co chwilę oglądała się czy idziemy za nią
Kochane dziecko, czekała z nami żeby wejść, nie zrezygnowała z pełnionej funkcji

Kilka dni przed ślubem stwierdziła, że "ja cię nie zawiodę pamiętaj i poniosę obrączki"



Ale wracając do momentu pójścia do ołtarza. W drodze zobaczyłam dekoracje kościoła, wymarzony biały dywan! Wzruszonych rodziców, babcie, dziadka

Cudownie było ZERO STRESU!!Wszystko z uśmiechem od ucha do ucha.
Mój wtedy jeszcze narzeczony zdenerwowany jak nigdy wcześniej

Już po przyjeździe do mnie widziałam nerwy w nim nawet mam zdjęcie na którym widać że jest zdenerwowany



Ślub przebiegł bez zarzutów i żadnych problemów
Marcelina w trakcie kazania przyszła do mnie i mówi "Ania daj mi ciumka"








Tym rozwaliła wszystkich, którzy to widzieli

Następnie przysięga



Obrączki






Wszystko na luzie


Po komunii Marcelina oczywiście z nami siedziała na klęczniku przed Łukaszem
Super, że się nie wystraszyła takiej ilości obcych osób, bo teraz ma świetną pamiątkę na lata


Później do końca mszy juz luzik totalny
Już na końcu usłyszeliśmy z chóru saksofon. Mój kuzyn zagrał nam "Ave Maria". Jak pięknie to wyszło mu. Aż ciarki miałam


Po złożeniu życzeń przez księdza proboszcza, który świetnie poprowadził mszę (ganialiśmy za nim żeby to on nam udzielał ślubu ) poszliśmy pod boczny ołtarz pomodlić się, cały czas słysząc saksofon Rodzice w tym czasie poprosili wszystkich gości o wyjście z kościoła. Wyszliśmy i my na końcu.
Tuby strzelające białymi motylami to był wspaniały pomysł. Polecam każdemu nie duży koszt ale jaki efekt!



Później życzenia, kilka zdjęć pod kościołem



i jazda do domu bankietowego gdzie było nasze wesele


CDN...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

;P

Witajcie ☺
Dawno mnie tu nie było i jak dostałam taka wiadomość:



Trzeba coś temu zaradzić


Nie wiem za bardzo co napisać ale pokaże swój zakup na aliexpress

Pierwsza *poduszka do manicure*:




Kolejno nowe *sandałki* upolowane na car boot'ie za całe 2f



*Naklejki wodne* prosto z Chin



W czasie wolnym odwiedzamy *kręgielnie*





Trochę się tego zgromadziło ale co będę zanudzać

Ze spraw ważniejszych to dostaliśmy z Panem Mężem *kontrakt* więc od połowy listopada na luzie idziemy do pracy nie martwiąc się, że nie będzie nas na liście w agencji..
Na czas nieokreślony mamy spokój z szukaniem pracy

Cieszę się, że z moim 'angielskim' udało mi się dogadać z menagerem podczas rozmowy o kontrakt


Za jakiś czas odezwę się znów



Pozdrawiam





P.S.
mam na sprzedaż dekorację na samochód może, któraś z przyszłych Panien Młodych będzie zainteresowana
7 kwiatów na maskę i 4 na klamki wszystko na przyssawkach, kwiaty na klamki dodatkowo mają wstążkę









do dekoracji dorzucam tablice rejestracyjne
cena: 50zł z wysyłką



  • awatar Andzia86: Widzę że rozkręcasz się w nowym miejscu. Faktycznie mało wpisów robisz !! Tym bardzie że takie zmiany w Twoim/ Waszym życiu są. A tak z innej beczki robiłaś / zrobisz wpis podsumowujący Wasze wesele/ ślub ????
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
co do ostatniego wpisu... widzę zdjęcia po lewej, a zdjęć we wpisie nie ma...

a więc

*Ścięłam włosy*


obiecałam ze po weselu zetnę moje pióra i tak zrobiłam cięcia dużo nie było ale to najlepsza decyzja odnośnie włosów póki co





mój zjarany nos doszedł do siebie i nie odróżnia się od reszty twarzy ;D

Zastanawiam się co zrobię z moim odrostem w Anglii... fryzjer drogi jak diabli, a włosy już rosną, a wyjazd do PL się nie zapowiada...

no ale coś się wymyśli



ps. pracujemy na sałatkach, mimo pracy w chłodni jestem zadowolona
  • awatar Zakochana *: Super Ci w takiej fryzurce! :)
  • awatar AniaNails :): @Sombra: ja juz tu jestem 3tyg a farbowalam u fryzjerki jej farbą ☺ @Princessa21: mąż bardzo zadowolony bo to on nalegał na krótkie włosy ☺
  • awatar Princessa21: Też po ślubie tnę na krótko :P bardzo Ci pasuje, a co na to mąż?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zapomniałam się pochwalić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie licząc ślubu, który był wielką zmianą na lepsze w naszym życiu, wyjechaliśmy do Anglii oczywiście za pracą

Od środy zaczynamy pracę
Mieszkamy z rodziną mojego męża .

Tyle póki co nie ma czasu na dodawanie nowych wpisów ale kiedyś to nadrobię

Jest tu jakaś duszyczka, która mieszka w Peterbrough?

Pozdrawiam

i zaspamuję zdjęciami na koniec






  • awatar Andzia86: Zdjęcia cuddneee i mam wrażenie że ciągle mi mało :) JUż nie mogę się doczekać zdjęć z Waszego gniazdka bo tam to tylko kwestia czasu jka pójdziecie na swoje :)
  • awatar WysokaBrunetka: pięknie!!!!!
  • awatar Layenne.: bardzo ładnie wyglądaliście :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Bborce: Piękne zdjęcia :) ode mnie do czystego też jest gdzieś tak 13-15 km tyle, że w drugą stronę :)
  • awatar Jestem Arielka: pięknie wyglądaliście :) boskie autko xD
  • awatar Andziaa_94: piękne zdjęcia, tak bardzo zakochani wy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witajcie
Wracam po przerwie Chciałam pisać ale brak czasu to uniemożliwiał. Ślub, wesele, podróż i czas zleciał


W podróży poślubnej byliśmy w Turcji. Miał być Egipt ale ze względu na sytuację tam panującą udało nam się zmienić kraj

Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyboru

Nasz hotel nazywa się Stella Beach w miejscowości Okurkalar (105km od lotniska w Antalaya).
Hotel mogę polecić z czystym sumieniem, czysto, ładnie, jedzenie pyszne, opcja all inclusive oczywiście i morze drinków za free

Morze cieplutkie, czyste, plaża kamienisto żwirowa

Polecam!!!

Byliśmy tydzień i było świetnie.
Zdjęć nie mam czasu wrzucić bo dziś jedziemy na sesję w plenerze ale te dwa mam nadzieje, że na tą chwilę wystarczą


  • awatar Princessa21: Czekam na więcej zdjęć :)
  • awatar Layenne.: super :)
  • awatar WysokaBrunetka: Pięknie wyglądaliście w tym dniu widziałam fotki, Turcja świetny wybór, ja byłam i w Turcji i w Egipcie zdecydowanie polecam Turcję. Gratulacje jeszcze raz:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
było cudownie!


i niech nikt mi nie mówi że po ślubie nic się nie zmienia.. ZMIENIA SIĘ!! jest jeszcze lepiej niż przed
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

Statystyki zbiorcze na stronę